Andronikus o starym drewnie i swoich dziełach

Dziś coś z zakresu gościnnego blogowania, tzw. guest bloggingu. Andronikus (tu możesz zobaczyć stoły i ławy Andronikusa) pisze o tym z czego powstają jego stoły, ławy, lustra i inne cuda. Warto to przeczytać, choćby dlatego, żeby zobaczyć jak myślą o swej pracy ludzie dla których praca jest pasją.

Oddaję głos Andronikusowi.

„Charakteru nabiera się z wiekiem. Drewno, którego używamy, pochodzi ze starych domów i stodół, które często ponad 100 lat grzały się w blasku słońca i smagane były wiatrem, nabierały charakteru pod kroplami deszczu i hartowały się na mrozie, a teraz przeznaczone są do rozbiórki.

Kiedyś do budowy domów ścinano starodrzew. Starodrzew nie jest synonimem starego drewna. Jest to faza rozwoju drzewa – zazwyczaj ponad stuletnie okazy. Może być tak, że drewno, które wykorzystujemy, pamięta jeszcze XVIII wiek. I można się tylko domyślać, jak odległych wydarzeń jest świadkiem, ile kryje w sobie historii.

Każdy nasz wyrób jest unikalny. Podobnie jak ciało człowieka ma niepowtarzalne linie papilarne i rysy twarzy, tak samo drewno ma jedyne w swoim rodzaju słoje i sęki. Podobnie jak człowiekowi wraz z wiekiem przybywa zmarszczek, przebarwień i blizn, tak drewno wzbogaca się o pęknięcia, zmiany koloru i ślady po kornikach. Dlatego niemożliwe jest wykonanie dwóch identycznych wyrobów, podobnie jak nie ma dwóch identycznych ludzi.

Gatunki to głównie sosna i jodła.

Wszystkie ławy i stoły zabezpieczone są wysokiej jakości impregnatami.

Do tworzenia luster używamy jedynie starannie dobranych desek o wyjątkowej urodzie, które przechodzą czasochłonny proces, w całości ręcznego czyszczenia, a następnie, również dzięki pracy ręcznej składane są w całość.”

 

No comments yet.

Dodaj komentarz