Tag Archives: o sklepie

ogrody zen

Ucieknijmy dość daleko od mebli i starego drewna. Ucieknijmy do Japonii z przeszłości i jej przyświątynnych ogrodów.

Zwane są ogrodami ZEN. Znajdowały się na dziedzińcach świątyń buddyjskich w których mnisi uprawiali buddyzm ZEN. Nazywanie tego ogrodem może być dla wielu dziwne, ale jest to ogród o wiele bardziej tajemniczy niż „Tajemniczy ogród”. Porastają go kamienie i mech oraz żwirek pieczołowicie formowany grabkami.

Kamienie i mech! Czy znacie coś bardziej niezmiennego, wiecznego i spokojnego? Ja nie. Mnisi ZEN też nie znali. Im te minimalistyczne kompozycje pomagały oderwać umysły od zmienności, bo w tym ogrodzie nie ma zmienności. Nie ma nic bardziej pozaczasowego niż on.

W pewien zawiły sposób te ogrody zainspirowały mnie do zajęcia się meblami ze starego drewna. Nawet boję sie próbować wyjaśnić jaki to sposób. Ale na pewno pewnego jesiennego dnia usiądę na własnej werandzie przy stole Andronikusa i będę długo patrzył na ogród z mchów i kamieni.

Zen Rock Garden

źródło: myriammahiques.blogspot.com/2011/07/from-zen-garden.html

piętno czasu

Co łączy stoły z oferty tego sklepu z winem, whisky, nalewkami i innymi mocnymi alkoholami?

Czas!

W naszym społeczeństwie ceni się alkohole, które dojrzewały latami. Bez przyspieszania, polepszania, rasowania smaku. Każdy, kto ceni dobry alkohol wie, że nic tak nie uszlachetnia i nie poprawia smaku jak czas. I to jest piękne. Są trunki, których nie da się wyprodukować z dnia na dzień. Tylko trzeba czekać na nie latami.

Mnie, ale nie tylko mnie, robi ogromną różnicę czy alkohol, który smakuje jak stary jest stary. Nie toleruję udawania starości. Za to kocham, to co robi z nim czas.

Podobnie jest z tymi stołami. Materiału z którego są wykonane nie można po prostu wyprodukować. Nie można jechać na tartak i kupić. To drewno przygotowywało się latami. Czas nadawał mu smak, którego nie da się zreprodukować. Dla mnie i dla nas tutaj ważne jest to czym coś jest, a nie czym się wydaje. Dlatego nie podrabiamy śladów czasu na drewnie, nie nadajemy mu fałszywej patyny. Gdyby nasze stoły były whisky, to były starym single malt.

Atrapom mówimy NIE (komentarz do dyskusji na facebooku)

Niedawna wymiana zdań na Facebook odnośnie stołu Andronikusa za 3 500zł skłoniła mnie do napisana tego postu. Otóż uwag było kilka, ale ta kluczowa dotyczyła możliwości zrobienia takiego stołu z nowych desek lub bali przy pomocy szczotek, krzywych gwoździ, farb, etc. Krótko mówiąc chodziło o to, że można wystylizować drewno tak, żeby wyglądało jak to wykorzystane przez Andronikusa.

Może i można. Ale co z tego?! Jaką przyjemność można mieć z takiego udawanego mebla. Patrzysz na niego i wiesz, że to oszustwo, że za tą powłoką nie ma nic, trochę celulozy tylko.

Stoły i inne rzeczy z naszej oferty to nie atrapy. Drewno z których są zrobione ma dziesiątki lat, a często i ponad 100. Przez te lata komuś służyło. Zmieniało się z czasem i historią. Zyskiwało patynę w postaci pęknięć, dziur, śladów rozsychania, namakania i działania Słońca. I to wszystko w nim zostało.

Dawniej nie było takich regulacji odnośnie wycinki drzew. Ścinano więc najlepsze drzewa, potężne stare okazy. Teraz mamy z tego stoły. 200 i więcej lat historii, ciągłości trwania i zmian w jednym przedmiocie. Tego nie da się podrobić szczotką i farbą.

Czy widzieliście progi starych kościołów lub klasztorów? Kamienny próg z wytartym dołkiem po środku. Jest to ślad stóp wiernych, którzy przez 200-300 lat chodzili modlić się do Boga o pomyślność dla siebie i bliskich, albo chodzili bo społeczeństwo tego od nich oczekiwało.

Jak zamówię kamienny próg i poproszę o zrobienie dołka, to wątpię, ze osiągnę ten sam efekt.

W tym kontekście robienie mebli ze desek i bali z domów w których ludzie rodzili się, przeżywali życie i umierali może być trywializacją historii. Ale jaki inny los czekałby to drewno? Śmietnik? To już lepiej, żeby ta historia żyła w stole, który będzie częścią kolejnych historii. Właściciele będą przy nim jedli, kłócili się, godzili, etc, a stół będzie trwał.

Podsumowując. Nie sprzedajemy tylko powierzchnii na których można coś postawić. I nigdy nie będziemy sprzedawać atrap.

 

o sklepie

Dla kogo powstało ze starego drewna .pl?

Ten sklep jest dla wszystkich, których cechuje zamiłowanie do naturalnych materiałów, starych rzeczy, rzemiosła z prawdziwego zdarzenia i designu. W meblach i przedmiotach zrobionych ze starego, odzyskanego drewna znajdziesz to wszystko.

100% naturalne, lite drewno. W obiegu cywilizacji (jako elementy konstrukcji starych budynków) od dziesiątków lat, teraz dostaje nowe życie. Ludzie, którzy wytwarzają te meble to rzemieślnicy pierwszej klasy, z pasją i wizją. Ich wyroby to przykłady designu jakiego nie znajdziemy chodząc po sklepach i marketach z meblami.

Jesteśmy zieloni!

Z czystym sercem każdemu produktowi z tego sklepu można dać certyfikat przyjaznego planecie, a lasom zwłaszcza. 100% naturalne, lite drewno nie zanieczyści planety. Impregnaty, o ile w ogóle jakieś są stosowane, są na bazie olejów naturalnych. Żadne drzewo nie zostało wycięte na potrzeby produkcji tych mebli. Materiał jest, powiedzmy szczerze, z recyklingu. Gdyby nie powstały nasze meble, to to drewno trafiłoby na śmietnisko albo zostało spalone na stosie (emitując dym do atmosfery).

Jakie cele sobie stawiamy?

Oprócz zaopatrywania Was w te cudowne meble, chcemy szerzyć kulturę i pewien styl myślenia. Mówimy NIE meblom a’la FMCG (Fast Moving Consumer Goods), z płyt wiórowych, z kiepskich desek sklejanych w Chinach. NIE dla mebli, które wymienia się co 5 lat.

Wokół naszych mebli będziesz organizował(a) swoje życie już zawsze. To „odpowiedzialność” do końca życia i dla następnych pokoleń. Skoro drewno już przeżyło -dziesiąt lub -set lat, to takiego stołu nie można po prostu wyrzucić – nie wypada. Z wiekiem będą nabierały szlachetnej patyny, tak jak materiał na nie nabierał jej przez lata. To drewno chłonie historię.

Kupując u nas kupujesz rzeczy na zawsze – kupuj odpowiedzialnie, bo Cie nie opuszczą.

 

Gdzie są korzenie ze starego drewna .pl?

Was też ciekawi jak to się stało, że założyłem sklep z tak nietuzinkowymi produktami (meblami)? Mnie to trochę zastanawia, gdy o tym myślę. Spróbuję krótko opisać moje motywacje.

Ze  starego drewna .pl jeszcze oficjalnie nie otworzyło swoich podwoi. Dopinane są ostatnie sprawy formalne, trwa wprowadzanie produktów, dopieszczanie sklepu. Sam pomysł, żeby stworzyć sklep z meblami i wyrobami ze starego drewna powstał tuż przed Bożym Narodzeniem 2013r. W okresie świątecznym zacząłem projektować sklep, wybierać domenę, itd. Ale sam pomysł zrodził na pracę z meblami ze starego drewnasię wcześniej i w innej części kraju – pod Zamościem.

Często bywam na Zamojszczyźnie, czyli w rodzinnych stronach mojej żony. Będąc tam ostatni raz, bodajże na Wszystkich Świętych 2013r. usłyszałem od teścia o stolarzu, który skupuje stare deski ze stodół. Podobno dopiero zaczynał swą działalność ze starym drewnem. Pomyślałem, że mu trochę pomogę.

Jednak teść na pewno nie bez przyczyny wspomniał o tym. Musiałem jakoś zacząć temat. Cofnijmy się jeszcze trochę w czasie, do wczesnej jesieni. Pamiętam jak rozmawiałem z przyjacielem o handlu meblami ze starego drewnem. Wygląda na to, że już wtedy były pierwszy zarys tego pomysłu.

Wciąż jednak nie wiem skąd pomysł na stare drewno.

Bezpośrednim impulsem były dzieła Andronikusa. Zobaczyłem, co robi i przepadłem. To musiało być we wrześniu, może październiku. Dopiero co przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania. Szukaliśmy inspiracji umeblowania go. Wymarzyłem sobie meble z surowego drewna. Miał nam je zrobić pewien stolarz, ale nas oszukał znikając z zaliczką. Zacząłem szukać alternatyw. Szukałem też rzeczy, które dają coś więcej niż funkcjonalność. A zwłaszcza rzeczy, które połączą mnie z jakąś historią. (Wątek rzeczy, historii i stawania prześladuje mnie od dawna. I pewnie do niego wrócę na tym blogu.)

Wtedy bardzo pozazdrościłem Andronikusowi tego, że robi tak wyjątkowe meble. Chciałbym zająć jego miejsce, ale na to muszę poczekać jeszcze. W warszawskim mieszkaniu trudno zrobić warsztat. Zacząłem się zastanawiać, co ja mogę zrobić w temacie mebli z odzyskanego drewna. Wyszło, że mogę je sprzedawać. Mogę też coś więcej. Mogę pokazać światu, że istnieje coś tak pięknego, dać możliwość przejrzenia rynku i łatwego zakupu.

Kolejna inspiracja przyszła od pewnej firmy z tej branży. Mam nadzieję, że niedługo ich produkty zagoszczą w moim sklepie.

Cofajmy się dalej w czasie, do samych korzeni ze starego drewna .pl.

Poszukiwanie dobrego pomysłu na sklep online. To był okres, gdy pracowałem w pewnej korporacji (nazwy nie wymieniam). Wtedy poczułem, że trzeba iść na swoje. Myślałem nad dobrym produktem. Dobry produkt, to taki, który chciałbym sprzedawać. Mogę sprzedawać tylko to, do czego jestem przekonany. A do mebli z litego drewna, które ma swoje drugie życie jestem przekonany jak do mało czego.

Teraz skaczemy do 2010, może początku 2011 roku. Ciepielów i dwa zdjęcia.

 

Stare drewno

Ciepielów, 2010r.

 

Stare drewno

Ciepielów, 2010r.

 

Jeśli myślę o starym drewnie, to właśnie o takim jak na tych zdjęciach. Kawałek starej stodoły. Przepiękna struktura słojów i sęków. Drewno wysmagane wiatrem i deszczem, marznące przez dziesiątki zim i palone przez Słońce całymi latami.

I jeszcze kilkanaście lat wstecz. Vis a via mojego domu rodzinnego stała stara chata z bali. Jeszcze pamiętam dwóch ostatnich lokatorów. Gdy ją rozbierali miała ok. 128 lat. To mogła być druga połowa lat 90. Kolega (do jego rodziny należał domek) zatrzymał sobie kawałek krokwi na którym wyryta była data budowy domu. Nie pamiętam dokładnie jak to data, ale to była druga połowa XIX w. Wtedy pomyślałem jak fajnie byłoby mieć coś takiego.

Powodów jest pewnie więcej, ale zostawmy je.

Ze starego drewna .pl składa w jedno wiele moich pasji i marzeń. Każdemu życzę znalezienia czegoś takiego.